3 Book(s) Related to if you touch my brother youre dead novel

Broker Mafii

Broker Mafii

11k Wyświetlenia · W toku · Vicky Visagie
Jestem na czworakach, George wchodzi we mnie od dołu, a Gio w moją dupę, George ssie moje piersi, kurwa, to jest jak niebo. Ręce są wszędzie. Antonio i Dante stoją po obu stronach mnie. Na zmianę wkładają swoje kutasy do moich ust. Na tym etapie nie ma dziury, która nie byłaby wypełniona. Antonio jest brutalny, pieprząc moje usta, wchodzi aż do gardła, aż się krztuszę, zanim się wycofa, a Dante przejmuje pałeczkę. Dante jest delikatniejszy i lubi, gdy bawię się językiem wokół jego kutasa. Antonio po prostu chce pieprzyć moje usta bez żadnych ceregieli. Kiedy Dante wchodzi głęboko i sprawia, że się krztuszę, znów jest kolej Antonio. Czuję, że zbliża się mój orgazm i wydaje się, że to będzie najlepszy orgazm w życiu. Nie jestem pewna, czy to dobry pomysł, żeby Antonio lub Dante mieli swojego kutasa w moich ustach, kiedy dojdę. Mogłabym go odgryźć. Zaczęłam jęczeć wokół kutasa Antonio, a on jęknął, Dante szeptał mi do ucha, jaka jestem dobrą dziewczynką...


Nazywam się Emilia Rossi, mój ojciec był brokerem dla bogatej i notorycznej rodziny mafijnej. Zmarł kilka lat temu, a ja postanowiłam przejąć jego interes, z tą różnicą, że nie zamierzam pracować tylko dla jednej rodziny, chcę pracować dla jak największej liczby rodzin przestępczych. Możecie zapytać, czym zajmuje się broker, cóż, łączymy naszych klientów z odpowiednimi ludźmi, jeśli szukają broni, narkotyków, diamentów, cokolwiek, możemy to załatwić. Poznałam grupę mężczyzn, pochodzą z różnych rodzin mafijnych, ale postanowili współpracować i teraz nazywają się D.A.G.G. To spowodowało wiele problemów z ich ojcami. Ich nazwa pochodzi od imion: Dante, Antonio, George i Gio, tak, to ich imiona i wszyscy są cholernie przystojni, ale mam zasadę. Nie mieszam biznesu z przyjemnością, tylko problem w tym, że ci faceci nie dostali mojego memo o niemieszaniu biznesu z przyjemnością, bo o mój Boże, jaką przyjemność potrafią dać...
Zniewolona Lykańska Partnerka Ostatniego Smoka

Zniewolona Lykańska Partnerka Ostatniego Smoka

53.3k Wyświetlenia · W toku · My Fantasy Stories
-OSTRZEŻENIE- Ta historia może zawierać treści, które niektórzy mogą uznać za niepokojące.

„Jeśli nie potrafisz mnie zadowolić ustami, będziesz musiała zrobić to w inny sposób.”

Zerwał z niej cienkie ubranie i rzucił podarte kawałki na bok. Visenya wpadła w panikę, gdy zrozumiała, co dokładnie miał na myśli.

„Pozwól mi spróbować jeszcze raz... ustami. Myślę, że mogę...”

„Cisza!” Jego głos odbił się echem od ścian sypialni, natychmiast ją uciszając.

To nie tak wyobrażała sobie swój pierwszy raz. Marzyła o namiętnych pocałunkach i delikatnych pieszczotach od mężczyzny, który ją kocha i ceni. Lucian nie zamierzał być kochający, a na pewno jej nie cenił. Została przeklęta partnerem, który pragnął zemsty i chciał jedynie patrzeć, jak cierpi.


Minęło dziesięć lat, odkąd Smoki rządziły światem... odkąd Visenya objęła tron jako Królowa Lykanów. Wampiry zostały zmuszone do ukrycia się, ponieważ polowanie i zniewalanie ludzi było karane śmiercią. Świat wreszcie zaznał pokoju... aż do momentu, gdy Lord Smoków, Lucian, obudził się z wymuszonego snu i odkrył, że cała jego rasa została wymordowana przez ojca Visenyi. Visenya została pozbawiona swojego królestwa i zmuszona do spędzenia reszty swoich dni jako niewolnica Luciana. Najokrutniejszym żartem było to, że Visenya dowiedziała się, iż partnerem, na którego tak wiernie czekała przez te wszystkie lata, jest nikt inny jak mściwy Lord Smoków.

Pochłonięci nienawiścią do siebie nawzajem, czy to wystarczy, aby walczyć z intensywną więzią partnerską między nimi? Czy Lucian doprowadzi Visenyę do absolutnych granic, tylko po to, by na końcu tego żałować?
Niech przed Nią klękną

Niech przed Nią klękną

29.2k Wyświetlenia · W toku · My Fantasy Stories
Kaelani całe życie wierzyła, że jest bezwilkiem.
Wyrzucona z własnej watahy. Zapomniana przez Likanów.
Mieszkała wśród ludzi – cicha, niewidzialna, schowana w miasteczku, na które nikt nawet nie rzucał drugiego spojrzenia.

Ale kiedy jej pierwsza ruja przychodzi bez ostrzeżenia, wszystko staje na głowie.

Jej ciało płonie. Instynkty wyją. A coś pierwotnego budzi się pod skórą –
przyzywając wielkiego, groźnego Alfę, który doskonale wie, jak ugasić ten ogień.

Kiedy ją znaczy, to i ekstaza, i upadek.

Po raz pierwszy Kaelani wierzy, że została przyjęta.
Zauważona.
Wybrana.

Do chwili, gdy następnego ranka on po prostu odchodzi –
jak sekret, którego nigdy nie wolno wypowiedzieć na głos.

Ale Kaelani nie jest tym, za kogo ją wzięli.
Nie jest bezwilkiem. Nie jest słaba.
Jest w niej coś pradawnego. Coś potężnego. I to coś się budzi.

A kiedy w końcu się przebudzi –
wszyscy przypomną sobie dziewczynę, którą próbowali wymazać z istnienia.

Zwłaszcza on.

Będzie snem, za którym będzie gonił… jedyną rzeczą, przez którą kiedykolwiek poczuł, że naprawdę żyje.

Bo sekrety nigdy nie zostają pogrzebane.
Tak samo jak sny.
1