6 Book(s) Related to my miracle ear portal

Nie Porwał Mnie. Nie Dokładnie

Nie Porwał Mnie. Nie Dokładnie

5.6k Wyświetlenia · W toku · clintoneditss
Pierwszą rzeczą, jaką zauważyłam, kiedy się obudziłam, była taśma klejąca krępująca mi nadgarstki, a drugą — że zostałam porwana przez miliardera, bossa mafii, który uprowadził nie tę dziewczynę, co trzeba.

Chciałabym powiedzieć, że moja pierwsza reakcja była odważna, ale to była głównie panika. Wepchnięto mnie do ogromnej kamiennej rezydencji — takiej ze złotymi kolumnami i żyrandolami wielkości samochodów. Jeśli już ktoś ma mnie porwać, to szczerze mówiąc spodziewałam się czegoś odrobinę mniej... kosztownego.

Zaciągnięto mnie do pokoju pełnego przerażających mężczyzn w garniturach. Wtedy wszedł on. Adrian DeLuca. Wysoki, barczysty, o przenikliwych zielonych oczach i spokojnie niebezpiecznej sylwetce, która sprawiła, że wszyscy inni w pomieszczeniu znieruchomieli. Był prezesem porwań i irytująco przystojny. Wpatrywał się we mnie, z napiętą ostrą linią szczęki, i powiedział spokojnie: — To nie jest córka Vipera. Kim ona jest?

Wypuściłam powietrze. — No cóż, porwaliście mnie przez pomyłkę. Mogę już wrócić do domu? Muszę zapłacić czesne.

Ale Adrian się nie zaśmiał. Zrobił krok bliżej, a jego obecność była dusząco potężna. Sprawdził mnie. — Panieńskie nazwisko twojej matki to Volkov — wyszeptał, a w jego oczach zapłonęła mroczna, śmiertelna obietnica. — Kobieta, którą mieliśmy porwać, jest córką Vipera... a ty też nią jesteś.

Mój mózg się zawiesił. Mój nieobecny ojciec był bezwzględnym lordem przestępczego świata?

— Jesteś mi teraz potrzebna — rozkazał Adrian, tonem niepozostawiającym miejsca na sprzeciw. — Zostaniesz w tym domu. Pójdziesz tam, gdzie ci każę, i zrobisz to, co ci każę.

Spojrzałam na niego spode łba. — Nie należę do ciebie!

Pochylił się, a jego oddech musnął mi ucho. — Teraz należysz.
Echa Wieczności

Echa Wieczności

9.8k Wyświetlenia · W toku · Miracle Desmond
– Jesteś przecież grzeczną dziweczką, prawda? – zapytał, a ja tylko skinąłem głową.

– To rozkaz: na kolana i ssij. – Posłuchałem bez wahania, biorąc jego kutasa do ust.

– No, dobry chłopczyk.


Callan, po tym jak rodzice wyrzucili go z domu, bo okazał się gejem, znalazł schronienie w ramionach swojego chłopaka. Szybko jednak to schronienie zamieniło się w piekło. Chłopak zaczął go wykorzystywać, gwałcić i traktować jak swoją osobistą niewolnicę.

Los sprawił jednak, że jego droga przecięła się z drogą właściciela największego gejowskiego klubu BDSM w mieście – Gideona, Mistrza Doma. To właśnie on pomógł Callanowi odkryć prawdziwy sens jego życia.

Czy Mistrz Dom okaże się dla niego wybawieniem i uwolni go od kajdan toksycznego, brutalnego byłego chłopaka?
Jak zepsuć ślub byłemu: Udawana randka z hokeistą

Jak zepsuć ślub byłemu: Udawana randka z hokeistą

33.5k Wyświetlenia · W toku · Miracle U
Harper przez dziesięć lat była idealną dziewczyną Joela… aż ten ją rzucił, żeby podbić własny wizerunek. Teraz Joel się żeni, a Harper wpada na jego ślub pod rękę z Crewem Lawsonem – jedynym facetem, którego Joel naprawdę nie znosi. To wszystko ma być tylko na niby: trzy miesiące zemsty w świetle fleszy. Tyle że Crew ukrywa groźne uzależnienie, Harper tłumi prawdziwe uczucia, a Joel nie mówi całej prawdy o tym, dlaczego tak naprawdę odszedł. Niektóre udawane związki rozpalają taki ogień, że nie da się już dalej grać.
Idealny Submisywny Prezes Miliarder

Idealny Submisywny Prezes Miliarder

16k Wyświetlenia · W toku · Miracle Desmond
„Wstań i rozbierz się natychmiast!” Rozkazał, a ja bez wahania zdjąłem ubrania. Stałem całkowicie nagi przed nim, mój penis dumnie skierowany w jego stronę.

„Czy jesteś pewien, że jesteś gotów to zrobić? Gdy zaczniesz, nie przestaniesz, dopóki nie skończę, a ja chcę, żebyś połknął każdą kroplę mojego nasienia. Zrozumiano?”

„T...tak, Panie.” Wyszeptałem.

„Dobry chłopiec, teraz ssij.” Rozkazał.


Nelson chciał tylko zapomnieć o swoim okropnym doświadczeniu. Zapomnieć, jak został zgwałcony przez dwóch mężczyzn w łazience klubu nocnego. Przeprowadził się do nowego miasta, gdzie poznał Luciousa, starszego brata swojego ucznia. Od tego momentu jego życie zmieniło się automatycznie.

Lucious, dominujący i lubiący mieć kontrolę nad swoimi uległymi. Jest maniakiem kontroli i nadmiernie surowy. Czy Nelson poskromi tę bestię?

Czy zostawi swoją przeszłość za sobą i całkowicie się mu podporządkuje? Czy znajdą ukojenie w swoich objęciach?
Zniewolona Lykańska Partnerka Ostatniego Smoka

Zniewolona Lykańska Partnerka Ostatniego Smoka

54.8k Wyświetlenia · W toku · My Fantasy Stories
-OSTRZEŻENIE- Ta historia może zawierać treści, które niektórzy mogą uznać za niepokojące.

„Jeśli nie potrafisz mnie zadowolić ustami, będziesz musiała zrobić to w inny sposób.”

Zerwał z niej cienkie ubranie i rzucił podarte kawałki na bok. Visenya wpadła w panikę, gdy zrozumiała, co dokładnie miał na myśli.

„Pozwól mi spróbować jeszcze raz... ustami. Myślę, że mogę...”

„Cisza!” Jego głos odbił się echem od ścian sypialni, natychmiast ją uciszając.

To nie tak wyobrażała sobie swój pierwszy raz. Marzyła o namiętnych pocałunkach i delikatnych pieszczotach od mężczyzny, który ją kocha i ceni. Lucian nie zamierzał być kochający, a na pewno jej nie cenił. Została przeklęta partnerem, który pragnął zemsty i chciał jedynie patrzeć, jak cierpi.


Minęło dziesięć lat, odkąd Smoki rządziły światem... odkąd Visenya objęła tron jako Królowa Lykanów. Wampiry zostały zmuszone do ukrycia się, ponieważ polowanie i zniewalanie ludzi było karane śmiercią. Świat wreszcie zaznał pokoju... aż do momentu, gdy Lord Smoków, Lucian, obudził się z wymuszonego snu i odkrył, że cała jego rasa została wymordowana przez ojca Visenyi. Visenya została pozbawiona swojego królestwa i zmuszona do spędzenia reszty swoich dni jako niewolnica Luciana. Najokrutniejszym żartem było to, że Visenya dowiedziała się, iż partnerem, na którego tak wiernie czekała przez te wszystkie lata, jest nikt inny jak mściwy Lord Smoków.

Pochłonięci nienawiścią do siebie nawzajem, czy to wystarczy, aby walczyć z intensywną więzią partnerską między nimi? Czy Lucian doprowadzi Visenyę do absolutnych granic, tylko po to, by na końcu tego żałować?
Niech przed Nią klękną

Niech przed Nią klękną

32.7k Wyświetlenia · W toku · My Fantasy Stories
Kaelani całe życie wierzyła, że jest bezwilkiem.
Wyrzucona z własnej watahy. Zapomniana przez Likanów.
Mieszkała wśród ludzi – cicha, niewidzialna, schowana w miasteczku, na które nikt nawet nie rzucał drugiego spojrzenia.

Ale kiedy jej pierwsza ruja przychodzi bez ostrzeżenia, wszystko staje na głowie.

Jej ciało płonie. Instynkty wyją. A coś pierwotnego budzi się pod skórą –
przyzywając wielkiego, groźnego Alfę, który doskonale wie, jak ugasić ten ogień.

Kiedy ją znaczy, to i ekstaza, i upadek.

Po raz pierwszy Kaelani wierzy, że została przyjęta.
Zauważona.
Wybrana.

Do chwili, gdy następnego ranka on po prostu odchodzi –
jak sekret, którego nigdy nie wolno wypowiedzieć na głos.

Ale Kaelani nie jest tym, za kogo ją wzięli.
Nie jest bezwilkiem. Nie jest słaba.
Jest w niej coś pradawnego. Coś potężnego. I to coś się budzi.

A kiedy w końcu się przebudzi –
wszyscy przypomną sobie dziewczynę, którą próbowali wymazać z istnienia.

Zwłaszcza on.

Będzie snem, za którym będzie gonił… jedyną rzeczą, przez którą kiedykolwiek poczuł, że naprawdę żyje.

Bo sekrety nigdy nie zostają pogrzebane.
Tak samo jak sny.
1