5 Book(s) Related to my ex-husband comes back

Zniewolona Lykańska Partnerka Ostatniego Smoka

Zniewolona Lykańska Partnerka Ostatniego Smoka

53.2k Wyświetlenia · W toku · My Fantasy Stories
-OSTRZEŻENIE- Ta historia może zawierać treści, które niektórzy mogą uznać za niepokojące.

„Jeśli nie potrafisz mnie zadowolić ustami, będziesz musiała zrobić to w inny sposób.”

Zerwał z niej cienkie ubranie i rzucił podarte kawałki na bok. Visenya wpadła w panikę, gdy zrozumiała, co dokładnie miał na myśli.

„Pozwól mi spróbować jeszcze raz... ustami. Myślę, że mogę...”

„Cisza!” Jego głos odbił się echem od ścian sypialni, natychmiast ją uciszając.

To nie tak wyobrażała sobie swój pierwszy raz. Marzyła o namiętnych pocałunkach i delikatnych pieszczotach od mężczyzny, który ją kocha i ceni. Lucian nie zamierzał być kochający, a na pewno jej nie cenił. Została przeklęta partnerem, który pragnął zemsty i chciał jedynie patrzeć, jak cierpi.


Minęło dziesięć lat, odkąd Smoki rządziły światem... odkąd Visenya objęła tron jako Królowa Lykanów. Wampiry zostały zmuszone do ukrycia się, ponieważ polowanie i zniewalanie ludzi było karane śmiercią. Świat wreszcie zaznał pokoju... aż do momentu, gdy Lord Smoków, Lucian, obudził się z wymuszonego snu i odkrył, że cała jego rasa została wymordowana przez ojca Visenyi. Visenya została pozbawiona swojego królestwa i zmuszona do spędzenia reszty swoich dni jako niewolnica Luciana. Najokrutniejszym żartem było to, że Visenya dowiedziała się, iż partnerem, na którego tak wiernie czekała przez te wszystkie lata, jest nikt inny jak mściwy Lord Smoków.

Pochłonięci nienawiścią do siebie nawzajem, czy to wystarczy, aby walczyć z intensywną więzią partnerską między nimi? Czy Lucian doprowadzi Visenyę do absolutnych granic, tylko po to, by na końcu tego żałować?
Niech przed Nią klękną

Niech przed Nią klękną

29.1k Wyświetlenia · W toku · My Fantasy Stories
Kaelani całe życie wierzyła, że jest bezwilkiem.
Wyrzucona z własnej watahy. Zapomniana przez Likanów.
Mieszkała wśród ludzi – cicha, niewidzialna, schowana w miasteczku, na które nikt nawet nie rzucał drugiego spojrzenia.

Ale kiedy jej pierwsza ruja przychodzi bez ostrzeżenia, wszystko staje na głowie.

Jej ciało płonie. Instynkty wyją. A coś pierwotnego budzi się pod skórą –
przyzywając wielkiego, groźnego Alfę, który doskonale wie, jak ugasić ten ogień.

Kiedy ją znaczy, to i ekstaza, i upadek.

Po raz pierwszy Kaelani wierzy, że została przyjęta.
Zauważona.
Wybrana.

Do chwili, gdy następnego ranka on po prostu odchodzi –
jak sekret, którego nigdy nie wolno wypowiedzieć na głos.

Ale Kaelani nie jest tym, za kogo ją wzięli.
Nie jest bezwilkiem. Nie jest słaba.
Jest w niej coś pradawnego. Coś potężnego. I to coś się budzi.

A kiedy w końcu się przebudzi –
wszyscy przypomną sobie dziewczynę, którą próbowali wymazać z istnienia.

Zwłaszcza on.

Będzie snem, za którym będzie gonił… jedyną rzeczą, przez którą kiedykolwiek poczuł, że naprawdę żyje.

Bo sekrety nigdy nie zostają pogrzebane.
Tak samo jak sny.
Mój niezastąpiony towarzysz

Mój niezastąpiony towarzysz

2.7k Wyświetlenia · W toku · Black Barbie
Thalassa spędziła życie przemykając przez szczeliny, zawsze w ruchu, zawsze w ukryciu. To był koszt jej wolności, wysoka cena, którą płaciła tylko za to, że istniała jako zwykły człowiek. Urodzona w rodzinie, która porzuciła ją bez zastanowienia, jej dzieciństwo było zdefiniowane przez samotność i przetrwanie. Ale ci sami ludzie, którzy ją porzucili, zobaczyli ją inaczej, gdy zdali sobie sprawę, że jej ciało ma swoją cenę. Dla nich była niczym więcej niż towarem, niewolnicą do wymiany dla zysku.

To odkrycie zmusiło ją do ucieczki - do walki o kruche nadzieje na normalne życie. Odmówiła bycia więźniem czyjejkolwiek chciwości. Jednak w środku swojego zmagania, gdy jej droga wydawała się beznadziejnie mroczna, natknęła się na kogoś nieoczekiwanego. Kogoś, kto nie widział w niej posiadłości ani ciężaru, ale coś niezwykłego. Stał się jej tarczą, oferując jej bezpieczeństwo i przyszłość, o której nigdy nie śmiała marzyć. Po raz pierwszy Thalassa nie była niewidzialna, lecz ceniona - niezastąpiona w czyimś świecie.
Syreny Mafii

Syreny Mafii

2.6k Wyświetlenia · W toku · black rose
„Jak to się nazywa, kiedy robię to?” zapytał Nixxon, przyciskając swoje usta do ust Vernona.

Vernon zamarł, kuszące uczucie niespodziewanego pocałunku Nixxona odbierało mu mowę.

„Pocałunek...” wyszeptał, bez tchu.

„Dobrze się czuję, kiedy cię całuję, Vernon,” wyszeptał Nixxon i... pocałował go ponownie.


Nixxon uciekł ze swojego podwodnego królestwa, desperacko pragnąc zerwać wszelkie więzi z oceanem. Ale ludzki świat nie był tą wolnością, jaką sobie wyobrażał... to była inna forma klatki. Schwytany przez Vernona, bezwzględnego szefa mafii, który wziął go za szpiega lub broń, Nixxon szybko zrozumiał, że jego przetrwanie zależy od tego, jak dobrze potrafi udawać i jak szybko może się uczyć.

Na początku Vernon widział w Nixxonie jedynie zagrożenie... dziwnego mężczyznę bez przeszłości, bez dokumentów, z nienaturalnym sposobem poruszania się. Ale im więcej go przesłuchiwał, tym bardziej frustrująco nieodparty stawał się Nixxon. Był zarówno naiwny, jak i bystry, buntowniczy, ale dziwnie zafascynowany ludzkim życiem. A co najgorsze, patrzył na Vernona, jakby był kimś, kogo warto poznać.

Zmuszony do trzymania Nixxona blisko, Vernon staje się jego niechętnym przewodnikiem po ludzkim świecie... ludzką encyklopedią; odpowiadając na niewinne, lecz niebezpieczne pytania. Co to jest głód? Dlaczego ludzie kłamią? Co to znaczy kochać?

Ale kiedy Vernon w końcu odkrywa prawdę o Nixxonie... kim jest, czym jest... stoi przed wyborem: uwolnić człowieka, którego kiedyś uważał za wroga... albo zakuć go w jeszcze ściślejsze kajdany, zanim zostanie mu odebrany.

Bo coś mu mówi, że Nixxon nie uciekał tylko przed oceanem. Coś gorszego nadchodzi po niego.

A Vernon nie wie, czy chce uratować Nixxona... czy zatrzymać go na zawsze.
Jeden Rok, by Płonąć

Jeden Rok, by Płonąć

1.9k Wyświetlenia · W toku · Black Barbie
Byłam naiwna — wdzięczna za ochłapy życzliwości, ślepa na zgniliznę pod pozornie gładką powierzchnią. Myślałam, że wreszcie znalazłam dom. Zamiast tego weszłam prosto w piekło, jak w dym. I zapłaciłam za ten błąd… własnym życiem.

Venessa Gordon wrobiono w morderstwo, którego nie popełniła, i stracono ją, zanim prawda zdążyła nabrać powietrza w płuca. Ale śmierć nie była końcem — była karą zawiniętą w litość, jak gorzka pigułka podana w miodzie.

Odesłana z powrotem z ostatnią szansą, Venessa ma rok, by przepisać swój los, wywlec na światło dzienne ciemność, która ją zniszczyła, i powstrzymać wojnę skazaną na pożarcie wszystkiego.

Jeśli zawiedzie, jej dusza i jej wilk zostaną strąceni w wieczną pustkę.

Ale nawet jeśli jej się uda…
czy los pozwoli jej żyć dość długo, żeby doczekać końca?
1