4 Book(s) Related to muma padurii

Tatusiu, O nie! Mama odchodzi!

Tatusiu, O nie! Mama odchodzi!

1.8k Wyświetlenia · W toku · Eve
Po tym, jak zostałam zamordowana w podpaleniu, odrodziłam się w chwili zaraz po ślubie z Karolem.
Tym razem chcę walczyć o przyszłość mojej córki i moją karierę.
Ale kiedy papiery rozwodowe są już gotowe, zawsze zimny i zdystansowany Karol nagle błaga mnie, żebym została.
——
Zawahałam się...
Kupiona Żona Miliardera i Natychmiastowa Mama

Kupiona Żona Miliardera i Natychmiastowa Mama

71.2k Wyświetlenia · W toku · Abigail Hayes
Sprzedana do małżeństwa z nieznajomym, którego nigdy nie pozna, Aveline Reeves traci wszystko. Sześć lat później, jedna noc pod wpływem narkotyków i desperackiej namiętności z najniebezpieczniejszym miliarderem Manhattanu zmienia wszystko.
Uciekając z jego łóżka, zostawia jedynie bezcenny pierścień – nie wiedząc, że właśnie naznaczyła się do polowania.
Polowanie Despotycznego Magnata: Mama Czworaczków, Nawet Nie Myśl o Ucieczce

Polowanie Despotycznego Magnata: Mama Czworaczków, Nawet Nie Myśl o Ucieczce

2.9k Wyświetlenia · W toku · Noir
Tamta lekkomyślna, lecz niezapomniana noc sprawiła, że Lena Voss uciekła za granicę - nieświadoma, że nosiła nie tylko jego dziecko, ale czworaczki. Jednak jej spokojne życie całkowicie się rozpadło, gdy wróciła do domu i zderzyła się z Killianem Thornem. Jego lodowate, a zarazem płonące spojrzenie mocno utkwione było na niej. "Dzieci... moje?" "Noszą moje nazwisko," Lena odparła, starając się ukryć zamęt w sercu. "Zmień to. Teraz," wyszeptał, jego ton przesycony był niebezpieczeństwem. "Nigdy nie planowałem cię puścić po tym, jak wymknęłaś się tamtej nocy." Oświadczył stanowczo: "Dzieci są moje. Ty też." "Byłeś tylko pomyłką," Lena warknęła. "Pomyłką?" Zbliżył się, jego głos był aksamitnym zagrożeniem. "Dla mnie? To było przeznaczenie." Utalentowana samotna mama kontra żelaznowolny magnat. Czwórka maluchów potajemnie gra rolę Kupidyna; gdy sekrety się ujawniają, a namiętność płonie - Killian jest nieugięty: Nikt jej mu nie odbierze. Nigdy.
Schronienie Alfy

Schronienie Alfy

1.2k Wyświetlenia · W toku · Muhammad Musa
Sophie chciała wybiec z chaty, ale nogi odmówiły jej posłuszeństwa. Z wnętrza chaty dobiegł głośny warkot. Gdy się zaczął, nie przestawał. Właśnie próbowała zrozumieć, co się dzieje, gdy dostrzegła parę świecących oczu, wpatrujących się w nią z ciemności. Szybko skierowała latarkę na oczy, wydając głośne westchnienie. Dziesięciostopowy wilk, stojący na tylnych łapach, patrzył na nią, gotowy do skoku. Mięśnie były bardziej niż przerażające, a oczy świeciły jak rozżarzone węgle. Sophie patrzyła z niedowierzaniem i upuściła latarkę. Zajęło jej chwilę, by rozpoznać mityczne stworzenie, którego nie spodziewała się spotkać tej nocy. Cofnęła się, by uciec. Wilkołak rzucił się na nią. Chciała krzyczeć, ale z jej ust wydobyło się tylko bezgłośne powietrze, gdy upadła na plecy. Bestia była nad nią w mgnieniu oka. Patrzyła jej w duszę, stojąc nad nią z łapami mocno osadzonymi po obu stronach jej ciała. Łzy płynęły jej z oczu w tej chwili rozpaczy i paraliżującego strachu. Monstrualna bestia wyglądała jak uosobienie śmierci. Ślina bestii spadła tuż obok jej twarzy, a ona się skrzywiła. „Aaron?” ledwo zdołała wyszeptać. Bestia zignorowała to, jakby nic nie opuściło jej ust. Zamknęła oczy, przygotowując się na śmiertelny cios.
1