9 Book(s) Related to kara danvers

Głucha Wilczyca: Kaya

Głucha Wilczyca: Kaya

3.3k Wyświetlenia · W toku · Ariel Eyre
"Jest głucha."
"Co? To niemożliwe, wilk nie może być głuchy. Nigdy o czymś takim nie słyszałem."
"Mówię poważnie. Miała wypadek, gdy miała sześć lat. Wtedy jeszcze nie miała swojego wilka, więc nie mógł jej uleczyć, co spowodowało utratę słuchu."
Uśmiechnęła się. Jej uśmiech mógłby mnie powalić. To coś, co chciałbym widzieć jak najczęściej. "Słyszysz mnie?" Pokręciła tylko głową.
Jak, do diabła, miałbym się z nią komunikować, jeśli nie mogła mówić? Gdybym ją oznaczył, moglibyśmy się porozumiewać telepatycznie. Mógłbym ją oznaczyć tu i teraz. W końcu to moje prawo. Ale mogłoby jej się to nie spodobać.
Zastanawiałem się, czy to, że jest głucha, będzie w porządku. Jeśli ją oznaczę, zostanie Luną mojego stada. Musiałaby być silna. Nie miałem pojęcia, czy utrata słuchu uczyniła ją słabą. Chociaż bardzo chciałem ją od razu oznaczyć, musiałbym wiedzieć, że potrafi sobie poradzić. Albo przynajmniej, że można ją nauczyć walczyć.

---------Kaya
Kiedy naciskałam na brata, żeby zabrał mnie na południowe terytorium, chciałam tylko zobaczyć, jak żyje reszta świata. Dorastanie na północy jest brutalne, a my żyjemy z tego, co daje ziemia. Ale nigdy nie spodziewałam się spotkać mojego partnera, a fakt, że pochodził z południowego stada, tylko komplikował sprawę. Jego wartości różniły się od moich. Sposób, w jaki żyło jego stado, był całkowitym przeciwieństwem tego, jak zostałam wychowana. Brutalność mojego życia prowadziłaby mnie do podejmowania decyzji, które mogłyby zagrozić Stadu Cienia. Z moim partnerem Cade'em i naszymi różnicami zostalibyśmy wrzuceni w bitwę, która toczyła się już dawno temu.
Wygnana przez Alfę, Zawłaszczona przez Króla Lykanów

Wygnana przez Alfę, Zawłaszczona przez Króla Lykanów

1.2k Wyświetlenia · W toku · BL Kiara
Przez sześć lat Cassandra wkładała całe serce w wychowanie syna swojego męża, Rowana. Jej świat rozsypuje się jak domek z kart, gdy wraca jego pierwsza miłość, Nadia, i wychodzi na jaw, że to właśnie ona jest biologiczną matką Rowana.

Jej mąż — Alfa — bezczelnie idzie z Nadią do ich małżeńskiego łóżka, a potem bez mrugnięcia okiem i bez cienia litości zrywa z Cassandrą więź partnerstwa.

Pozbawiona tytułu Luny, zostaje publicznie upokorzona, kiedy mąż oznajmia przy wszystkich: „Mój syn nie potrzebuje morderczyni za matkę”.

Co gorsza, sześcioletni chłopiec, którego uratowała, odrzuca ją całkowicie. Krzycząc: „Nie jesteś moją mamą!”, nie zwraca uwagi ani na jej ciężkie kajdany, ani na błagalne, rozpaczliwe prośby — zamiast tego biegnie przytulić Nadię.

Wygnana i okryta hańbą, Cassandra ledwo uchodzi z życiem po śmiertelnym wypadku samochodowym, by zaraz potem odkryć, że nosi pod sercem dziecko swojego zdradzieckiego byłego męża.

Pięć lat później podnosi się z popiołów jako elitarna lekarka — „doktor Frost”. Gdy dawniej zadufany w sobie Alfa zostaje otruty i zaczyna umierać, błaga ją o pomoc i wybaczenie. Ona jednak po prostu odwraca się na pięcie i odchodzi.

Jak Cassandra dokona swojej ostatecznej zemsty? A kiedy ich pięcioletnia córka zostaje uderzona ciężką chorobą, czy ten tragiczny zwrot wydarzeń wymusi punkt zwrotny w ich śmiercionośnym uwikłaniu?
Własność Foki Wojennej

Własność Foki Wojennej

7.9k Wyświetlenia · W toku · Lin Daniels
Kurwa, OSTRZEŻENIE!!!!!!! NIE DLA OSÓB PONIŻEJ OSIEMNASTU LAT! TREŚCI EROTYCZNE********************************************Wpycha mi do ust dwa palce. „Ssij. Zrób je dla mnie ładnie mokre”.

Nie wiem, czemu robię to, co ten facet każe mi robić, kiedy mi rozkazuje, ale za każdym razem jestem posłuszna i ssę te palce, jakby od tego zależało moje życie.

Uda zaczynają mi drżeć, kiedy słyszę, jak zamek błyskawiczny idzie w dół, bo wiem, co będzie dalej. Wepchnie się we mnie tak głęboko, że nie zostanie mu już ani centymetr, i zostawi mnie płonącą żywcem.

„Nie ruszysz rąk, kiedy zabiorę swoje. Rozumiesz mnie? Jeśli się nie posłuchasz, zwiążę cię i zostawię tutaj, aż twoi rodzice zaczną cię szukać i znajdą cię wypełnioną po brzegi moją spermą.”***************************************Ktoś mnie śledzi.
Prawie mnie okradli — a może mogło stać się coś jeszcze gorszego.
Ale pojawił się jakiś facet, który uratował mnie jak współczesny superbohater, tylko zamiast peleryny miał czarny kask.

Powinnam była dostać szału ze strachu, kiedy poderżnął gardło mojemu napastnikowi, potem tylko skinął na mnie głową, poczekał, aż bezpiecznie wsiądę do auta, i położył dłoń na mojej szybie.

Zamiast się bać, czuję…
Podniecenie.
Że żyję.
I aż mnie skręca, żeby poczuć to znowu.

Więc robię coś, czego nikt przy zdrowych zmysłach by nie zrobił. Wałęsam się nocą po mieście, kiedy powinnam leżeć w łóżku, odpoczywać, i tylko czekam na kolejny przebłysk mojego wybawcy.

Nie zawodzi.
Zastawia mnie i sprawia, że czuję rzeczy, których nie powinnam czuć, bo jestem w związku.
Tęsknię za jego dotykiem, rozchylam nogi wtedy, kiedy powinnam ich użyć, żeby uciec jak najdalej.

Ktoś mnie śledzi.
I podoba mi się to.
1