3 Book(s) Related to have mercy your ladyship

Omegi z Haven

Omegi z Haven

2.3k Wyświetlenia · W toku · G O A
Centrum Haven dla Omeg. Miejsce, gdzie Omegi mogą być chronione, aż osiągną pełną dojrzałość i znajdą idealną watahę.

Tak mi obiecywali. Kiedy straciłam rodziców w wieku czternastu lat, zostałam wysłana do Haven i obiecano mi cały świat. Jednak kiedy nadszedł mój czas, wataha, którą wybrałam, odurzyła mnie i sprzedała. Obudziłam się w klatce, obok rzędów innych Omeg. Czekałam tam przez dwa lata, aż w końcu nadszedł mój numer. Dziś wieczorem idę na aukcję...

To znaczy, dopóki mój strażnik nie wpadł pijany i nie zobaczyłam swojej szansy na ucieczkę. Byłam jednak zbyt słaba, a gdy mnie złapał i obiecał zatrzymać dla siebie, pomyślałam, że moja szansa na wolność przepadła. Wtedy czterech Alfów wpadło i uratowało mnie, ale moje problemy dalekie były od zakończenia.

Jestem zbyt niebezpieczna, żeby mnie zostawić przy życiu, ale nie mogę zaufać jedynemu miejscu w tym kraju, które miało mnie chronić. Poza tym, ci Alfowie wcale nie są typem watahy, której mogłabym zaufać lub wybrać na całe życie. Są brutalni i szorstcy. Jednak obiecują mi pomoc i ochronę, aż uzyskam sprawiedliwość, a ja zamierzam skorzystać z ich oferty. Mam jedno życzenie... Chcę, żeby nauczyli mnie być tak zła jak oni. Chcę być kimś, kogo ludzie, którzy mnie skrzywdzili, będą się bać.

Piekło nie zna większej furii niż zraniona Omega... czy coś w tym stylu.

Nazywam się Elise i zaraz dostanę swoje nieszczęśliwe zakończenie.

(Ta historia rozgrywa się w tym samym uniwersum co "Najpiękniejszy Dźwięk", a obie książki zostały teraz połączone jako "Omegi z Haven" dla lepszego odbioru:D)
Odrzucona Partnerka Likana

Odrzucona Partnerka Likana

4.5k Wyświetlenia · W toku · Mercy Simani
Anaiah Ross była maltretowana i źle traktowana przez członków swojej watahy po tym, jak zabiła kogoś podczas swojej pierwszej przemiany. Jej alfa partner, Amos, odrzucił ją i wrzucił do lochu, co sprawiło, że jej serce rozpadło się na kawałki. Później zaakceptowała jego odrzucenie, a w swoje osiemnaste urodziny znalazła drugą szansę na miłość z nikim innym jak potężnym, niebezpiecznym królem likanów. Jednak Amos uświadamia sobie, że nie może pozwolić Anaiah odejść.

Gdy dwóch mężczyzn walczy o nią, wszystko się komplikuje, a złowrogie intrygi wychodzą na jaw. Anaiah odkrywa swoją prawdziwą moc, która zmieni bieg jej życia i uczyni ją celem. Czy Anaiah przetrwa złowrogie plany i znajdzie szczęście z mężczyzną, którego wybierze? Czy też utonie w ciemności bez możliwości powrotu?

Obserwuj, jak wznosi się wyżej!
Łaska Mafii

Łaska Mafii

5.4k Wyświetlenia · W toku · Genevieve Hale
Ciemność w jego oczach, niebezpieczny zapach alkoholu na jego oddechu i jego śmiertelny uścisk trzymający mnie przy nim sprawiały, że moje serce waliło w piersi, a ciało drżało pod jego ciężarem. Wstyd mi to przyznać, ale nie było to nic, do czego nie byłam przyzwyczajona, bo... rzeczy, które mu pozwalałam ze mną robić?

Kiedy był sfrustrowany, zirytowany i zły na cały świat, byłam tu, żeby być jego kawałkiem mięsa. W zamian maskował pustkę mojej samotności, bo przez miesiące to była transakcja naszej relacji. Przypinał mnie do ściany, pochylał nad blatem, ciągnął za włosy, uderzał, dusił, a ja cieszyłam się każdą sekundą, bo w tamtym momencie wreszcie czułam się dobrze będąc bezsilna.

Ironia to dziwna rzecz. Cieszyłam się z bólu, bo sprawiał, że zapominałam, jak bardzo cierpię.


"Ostrzegałem cię, laleczko." Jego głos wywołuje dreszcze wzdłuż mojego kręgosłupa, przypominając, że cały czas na świecie mógłby minąć, a on nadal by mnie nie puścił.

To tutaj dobra dziewczyna we mnie umiera.

"Teraz jesteś moja," szepcze.


Mam na imię Mercy—Mercy Carter. Poszłam na studia. Zdobyłam bezużyteczny licencjat z matematyki.

On nazywa się Marcel—Marcello Saldívar. Jednak w tamtym czasie nie wiedziałam, że on, dziedzic imperium mafii Saldívar, był mężczyzną, któremu ślepo się oddałam.

Jak bardzo byłam mądra, byłam głupia w tych momentach, które naprawdę się liczyły. W końcu ostrzegał mnie, że jest niebezpieczny. Po prostu nie myślałam, że może być gorszy niż mój bandyta z bratem.

Byłam wrażliwa—naiwna.

Mam na imię Mercy, i jestem łaską mafii.
1