3 Book(s) Related to eighteen eight palo alto

Czterech albo Martwych

Czterech albo Martwych

15.4k Wyświetlenia · W toku · G O A
"Emma Grace?"
"Tak."
"Przykro mi to mówić, ale on nie przeżył." Lekarz patrzy na mnie ze współczuciem.
"D-dziękuję." Mówię z drżącym oddechem.
Mój ojciec nie żył, a człowiek, który go zabił, stał tuż obok mnie w tej chwili. Oczywiście, nie mogłam nikomu tego powiedzieć, bo zostałabym uznana za współwinną za samo wiedzenie, co się stało, i nic nie zrobienie. Miałam osiemnaście lat i mogłam trafić do więzienia, jeśli prawda kiedykolwiek wyszłaby na jaw.
Niedawno próbowałam przetrwać ostatni rok liceum i na zawsze opuścić to miasto, ale teraz nie mam pojęcia, co zrobię. Byłam prawie wolna, a teraz mogłabym mieć szczęście, jeśli przetrwam kolejny dzień bez całkowitego załamania mojego życia.
"Jesteś z nami, teraz i na zawsze." Jego gorący oddech szeptał mi do ucha, wywołując dreszcz na moim kręgosłupie.
Mieli mnie teraz w swoim mocnym uścisku, a moje życie zależało od nich. Jak doszło do tego punktu, trudno powiedzieć, ale oto byłam... sierota... z krwią na rękach... dosłownie.


Piekło na ziemi to jedyny sposób, w jaki mogę opisać życie, które przeżyłam.
Każdego dnia tracąc kawałek swojej duszy, nie tylko przez mojego ojca, ale także przez czterech chłopaków zwanych Ciemnymi Aniołami i ich zwolenników.
Byłam dręczona przez trzy lata, co było wszystkim, co mogłam znieść, i bez nikogo po mojej stronie wiedziałam, co muszę zrobić... muszę się wydostać jedynym sposobem, jaki znam. Śmierć oznacza spokój, ale rzeczy nigdy nie są takie proste, zwłaszcza gdy ci sami chłopcy, którzy doprowadzili mnie na skraj, są tymi, którzy ratują mi życie.
Dają mi coś, czego nigdy nie myślałam, że będzie możliwe... zemstę podaną na zimno. Stworzyli potwora i jestem gotowa spalić cały świat.

Treści dla dorosłych! Wzmianki o narkotykach, przemocy, samobójstwie. Zalecane 18+. Reverse Harem, od prześladowcy do kochanka.
Zapomniałam, że cię kochałam, Alfo

Zapomniałam, że cię kochałam, Alfo

1k Wyświetlenia · W toku · Aurora Starling
Kiedy Ellie poszła do niego, ściskając w dłoni test ciążowy, przyłapała swojego alfę—męża—z jego byłą.

—Nigdy w życiu nie pozwolę, żeby ta bezwilcza szumowina urodziła mi dziecko. Ona jest tylko surogatką!

Łzy ciekły jej po policzkach ciurkiem, gdy doszło do wypadku… a wraz z nim zniknęły wszystkie wspomnienia.

Jej przyjaciółka powiedziała cicho, z goryczą:
—Prawie rzuciłaś wszystko dla tego faceta…

—Kogo? Ja? Ale… po co?!



Jego żona wydawała się teraz inna, jakby ktoś podmienił w niej iskrę. Tyle że on nie miał zielonego pojęcia, dlaczego.

Naciskała go bez ogródek:
—Rozwiedźmy się. Natychmiast!

Zacisnął zęby, aż mu szczęka stwardniała:
—Nie ma mowy!
1