3 Book(s) Related to Legendary Goddess

Legenda Króla Smoków

Legenda Króla Smoków

1.6k Wyświetlenia · W toku · Henry
"Proszę, nie jedz mnie, jestem gotowa poślubić cię i zostać twoją towarzyszką."
Matka smok błaga mnie.
Nazywam się Grant i przeniosłem się do tajemniczego i niebezpiecznego świata, gdzie panuje prawo dżungli.
W tym świecie są smoki, olbrzymy, ogry i magia.
W tym świecie, bez siły, stajesz się pożywieniem dla innych.
Niespodziewanie, po moim przybyciu, stałem się legendarnym smokiem.
Co więcej, konsumując inne stworzenia, staję się silniejszy.
A więc...
Aby stać się potężniejszym, aby uniknąć bycia zjedzonym.
Muszę przekształcić się z białego smoka w legendarnego smoka z opowieści! Stanę się panem wszystkich istot.
Odeszła jako Gospodyni Domowa. Wróciła jako Legenda.

Odeszła jako Gospodyni Domowa. Wróciła jako Legenda.

2.1k Wyświetlenia · W toku · Dreamer
„Jesteś tylko kurą domową bez roboty — nigdy nie odważysz się rozwieść z tatą!”

Powiedział to jej własny syn — Sean Stuart.
A Seraphine Lavien przez siedem lat wmawiała sobie, że milczenie to miłość.

Kiedyś wschodząca gwiazda mody, porzuciła karierę, żeby wyjść za bogacza — żeby ogarniać wymagającego męża i ich chorowitego, kruchego syna.
Tyle że za to poświęcenie dostała tylko pogardę:
Jej projekty skradziono… a on nawet nie pisnął słowa.
Jej ból zbyto… a on zachwycał się pracą innej kobiety.
Jej nazwisko wyśmiewano jako „żona, co tu nie pasuje”… a on nadal milczał.

Milczenie Charlesa Stuarta ją dobiło.

Więc odeszła — i z popiołów zbudowała siebie od nowa, aż stała się ikoną.

Teraz, jako nagradzana projektantka, która dyktuje tempo wybiegom od Paryża po Nowy Jork,

jest nietykalna.

Dopóki mężczyzna, który pozwolił jej spłonąć w samotności, nie zjawia się na jej pokazie — zdesperowany:

„Błagam, wróć…”
Cień Luny

Cień Luny

10.1k Wyświetlenia · W toku · The Moon Goddess
Nagle przez pokój przeszedł ryk, który przerwał grę zespołu, a ja usłyszałem coś, co się rozbiło. Jakby to było drewniane krzesło czy coś podobnego. Wszyscy spojrzeli w tamtym kierunku, a tam stał mężczyzna, którego wcześniej nie zauważyłem. Mógł być na początku dwudziestki, miał brązowe włosy sięgające ramion, brązową kozią bródkę, mierzył co najmniej dwa metry i miał bardzo wyraziste mięśnie, które teraz były napięte, gdy jego intensywne spojrzenie było skierowane prosto na mnie i Masona.

Ale nie wiedziałem, kim on jest. Zamarłem na miejscu, a ten człowiek patrzył na nas z czystą nienawiścią w oczach. Wtedy zrozumiałem, że ta nienawiść była skierowana do Masona. Nie do mnie.

"Moje." Zażądał.
1