3 Book(s) Related to where is juan's arms dealer

Związana z Alfą Deanem, zemsta wyrzutka

Związana z Alfą Deanem, zemsta wyrzutka

1.3k Wyświetlenia · W toku · Sharon Smallwood
„Drżysz dla mnie,” warknął mi do ucha, jego dłoń już wsuwająca się pod mój pas, drażniąco powoli. Jego palce przesuwały się przez moje ukryte głębiny, rozwijając tajemnice, które trzymałam w ukryciu—ciało i dusza.


Dean był w następnym pokoju—mój Alfa, mój partner, ojciec dziecka, które ukrywałam przez siedem lat. Ale nie obchodziło mnie to.
Nie z Luką. Nie kiedy każda cząstka mnie już poddała się jego dotykowi, zdobyta przez żar jego pragnienia.

Dorastałam wierząc, że jestem bez wilka—po prostu dziewczyną bez przyszłości w stadzie, które czciło siłę. Aż do tej jednej lekkomyślnej nocy z Alfą Deanem, która zmieniła wszystko.
Zostawił mnie z wspomnieniem... I dzieckiem. Uciekłam, bo wiedziałam, co się dzieje z nieślubną królewską krwią. Są wyśmiewani. Odrzucani. Naznaczeni jako bękarty zanim jeszcze nauczą się chodzić.
Teraz, siedem lat później, los przyciągnął mnie z powrotem. Dean szuka swojej Luny, a ja zostałam wybrana jako kandydatka. Spojrzał mi w oczy... i odrzucił mnie przed całym stadem. Myślałam, że to koniec.

Ale wtedy Luka—hybrydowy brat Deana wystąpił naprzód. Nie powinien mnie chcieć.
Jestem zakazana, złamana, matka. Ale sposób, w jaki mnie dotyka, mówi, że już jestem jego. I wiem, co się dzieje, gdy alfa coś rości: Nigdy nie odpuszcza.

Czy przetrwam będąc nagrodą między dwoma Alfami? A kiedy prawda o moim dziecku w końcu wyjdzie na jaw...
Czy którykolwiek z nich nadal mnie wybierze?
Odeszła jako Gospodyni Domowa. Wróciła jako Legenda.

Odeszła jako Gospodyni Domowa. Wróciła jako Legenda.

1.1k Wyświetlenia · W toku · Dreamer
„Jesteś tylko kurą domową bez roboty — nigdy nie odważysz się rozwieść z tatą!”

Powiedział to jej własny syn — Sean Stuart.
A Seraphine Lavien przez siedem lat wmawiała sobie, że milczenie to miłość.

Kiedyś wschodząca gwiazda mody, porzuciła karierę, żeby wyjść za bogacza — żeby ogarniać wymagającego męża i ich chorowitego, kruchego syna.
Tyle że za to poświęcenie dostała tylko pogardę:
Jej projekty skradziono… a on nawet nie pisnął słowa.
Jej ból zbyto… a on zachwycał się pracą innej kobiety.
Jej nazwisko wyśmiewano jako „żona, co tu nie pasuje”… a on nadal milczał.

Milczenie Charlesa Stuarta ją dobiło.

Więc odeszła — i z popiołów zbudowała siebie od nowa, aż stała się ikoną.

Teraz, jako nagradzana projektantka, która dyktuje tempo wybiegom od Paryża po Nowy Jork,

jest nietykalna.

Dopóki mężczyzna, który pozwolił jej spłonąć w samotności, nie zjawia się na jej pokazie — zdesperowany:

„Błagam, wróć…”
Dzień, w którym przestała się przejmować

Dzień, w którym przestała się przejmować

2.5k Wyświetlenia · W toku · Dreamer
Charlotte Spencer była idealną żoną dla Alexandra Forbesa i oddaną mamą ich pięcioletniego synka.
Latami dopracowywała jadłospisy, uczyła się zasad żywienia i ogarniała opiekę medyczną, poświęcając własne marzenia, żeby zapanować nad ciężkimi alergiami syna.

Ale w dniu, gdy Charlotte uległa bolesnemu wypadkowi i dotkliwie się oparzyła, jej mąż nie popędził do niej jak na skrzydłach.
Zamiast tego trzymał za rękę inną kobietę, a jego głos był miękki od troski: „Nic ci nie jest? Boli?”

Zdrada zabolała jeszcze mocniej, kiedy jej własny syn spojrzał na nią chłodnymi oczami.
„Wolę ciocię Sabrinę” — powiedział. — „Jest delikatna, piękna i utalentowana. Nie to co ty, mamo. Ty jesteś tylko gospodynią domową.”

W dniu urodzin Charlotte usłyszała, jak kobieta, która ukradła jej życie, zadaje Alexandrowi jedno, miażdżące pytanie: „Czy ty kiedykolwiek mnie pokochasz?”
Odpowiedział bez wahania. „Tak.”
W tej chwili prawda roztrzaskała jej świat na kawałki.

To nie było tak, że za mało się starała; po prostu on nigdy jej nie kochał — ani trochę.
Patrząc, jak toną w swojej bliskości, Charlotte w końcu przestała walczyć o miejsce w domu, w którym tak naprawdę nigdy jej nie chciano.

Odwróciła się plecami do jedynego życia, jakie znała, a jej głos był spokojny i ostateczny.
„Alexander Forbes, chcę rozwodu.”
1