Odrodzona, nie jestem twoją wycieraczką
778 Wyświetlenia · Ukończono · Ivy
Umarła jako zapomniana córka.
Jej piosenki oddano adoptowanej siostrze. Narzeczony pobiegł do łez tamtej.
Jej rodzina nawet nie spuściła na nią wzroku, kiedy się wykrwawiała.
A potem się budzi — dokładnie rok przed tym, co ma się wydarzyć — z okrutnym odliczaniem wyrytym na piersi: 365 dni życia. A zasada jest prosta — każdy dzień, w którym nie jest naprawdę kochana, odbiera jej czas.
Tylko że tym razem nie zamierza błagać o ochłapy.
Wychodzi bez pożegnania. Z dnia na dzień publikuje skradzioną piosenkę i pozwala światu zdecydować, kto jest prawdziwą artystką. Potem wchodzi do brutalnego reality show na farmie, transmitowanego na żywo, gdzie kamery wyłapują wszystko — a tym razem „wszystko” obejmuje też prawdę.
Spodziewają się, że cicha dziewczyna pęknie. Zamiast tego naprawia to, czego oni nie potrafią, stawia czoło niebezpieczeństwom, przed którymi oni uciekają, i powstrzymuje epidemię, która zrujnowałaby ludziom życie — podczas gdy kłamstwa adoptowanej siostry zaczynają pękać na antenie.
Jej były narzeczony błaga o drugą szansę. Ona nawet się nie ogląda. Jej biologiczna rodzina miota się, próbując znów założyć jej smycz.
Za późno.
Bo mężczyzna obserwujący wszystko z reżyserki — ten, który nigdy nie dał się złapać na ani jedną łzę — przestał patrzeć na kogokolwiek innego.
A ona? Ona już zdecydowała, co jest gotowa oddać, a czego nie.
Narodziła się na nowo, żeby przestać być ich wycieraczką.
Tym razem nie będzie czekać, aż ktoś ją pokocha, żeby móc żyć — najpierw odzyska swoje życie.
Jej piosenki oddano adoptowanej siostrze. Narzeczony pobiegł do łez tamtej.
Jej rodzina nawet nie spuściła na nią wzroku, kiedy się wykrwawiała.
A potem się budzi — dokładnie rok przed tym, co ma się wydarzyć — z okrutnym odliczaniem wyrytym na piersi: 365 dni życia. A zasada jest prosta — każdy dzień, w którym nie jest naprawdę kochana, odbiera jej czas.
Tylko że tym razem nie zamierza błagać o ochłapy.
Wychodzi bez pożegnania. Z dnia na dzień publikuje skradzioną piosenkę i pozwala światu zdecydować, kto jest prawdziwą artystką. Potem wchodzi do brutalnego reality show na farmie, transmitowanego na żywo, gdzie kamery wyłapują wszystko — a tym razem „wszystko” obejmuje też prawdę.
Spodziewają się, że cicha dziewczyna pęknie. Zamiast tego naprawia to, czego oni nie potrafią, stawia czoło niebezpieczeństwom, przed którymi oni uciekają, i powstrzymuje epidemię, która zrujnowałaby ludziom życie — podczas gdy kłamstwa adoptowanej siostry zaczynają pękać na antenie.
Jej były narzeczony błaga o drugą szansę. Ona nawet się nie ogląda. Jej biologiczna rodzina miota się, próbując znów założyć jej smycz.
Za późno.
Bo mężczyzna obserwujący wszystko z reżyserki — ten, który nigdy nie dał się złapać na ani jedną łzę — przestał patrzeć na kogokolwiek innego.
A ona? Ona już zdecydowała, co jest gotowa oddać, a czego nie.
Narodziła się na nowo, żeby przestać być ich wycieraczką.
Tym razem nie będzie czekać, aż ktoś ją pokocha, żeby móc żyć — najpierw odzyska swoje życie.

