rozdział 9
Perspektywa Emmy:
Skrzywiłam się na dźwięk jej głosu, ból głowy po kacu się nasilił.
"Proszę... nie tak głośno."
Olivia zreflektowała się, wzięła głęboki oddech i wróciła na swoje miejsce. Pochyliła się do przodu z zaniepokojonym wzrokiem.
"Przepraszam, Em. Po prostu—" Westchnęła powoli, widocznie próbując się opanować. "Możesz mi powiedzieć, co się właściwie stało?"
Ścisnęłam kubek z herbatą imbirową, jej ciepło przenikało moje dłonie, gdy opowiadałam o poprzedniej nocy.
Z każdym szczegółem wyraz twarzy Olivii ciemniał, jej początkowy szok przekształcał się w zimną furię.
Gdy skończyłam, jej knykcie zbielały od ściskania krawędzi biurka.
"Ten uprzywilejowany, dwulicowy DRAŃ!" syknęła, obniżając głos, ale nie intensywność. "Nie mogę uwierzyć—nie, właściwie to mogę w to uwierzyć. Od miesięcy był podejrzany!"
Chodziła po naszym małym pokoju jak uwięzione zwierzę, gestykulując dziko.
"Wszystkie te odwołane plany, te tajemnicze 'sesje naukowe', które trwały do późna w nocy. I te dziwne wymówki ostatnio? Klasyczne zachowanie zdradzającego!"
Kontynuowała swój wywód, wymieniając każdą podejrzaną rzecz, którą Nicholas zrobił od czasu, gdy go znała, wiele z których nawet nie zauważyłam.
Odwróciła się do mnie, oczy płonęły. "Powinnam była coś powiedzieć wcześniej. Boże, chcę tam teraz pójść i powiedzieć mu dokładnie, jak żałosnym, tchórzliwym człowiekiem jest!"
Byłam cicho wdzięczna, że nie wspomniałam o incydencie z pokoju na gali charytatywnej—odkrywając Nicholasa z Megan w pokoju, owiniętą tylko w ręcznik.
To odkrycie mogłoby wysłać Olivię prosto do rezydencji rodziny Prescott z kijem bejsbolowym.
Intensywność jej oburzenia była dziwnie pocieszająca—ktoś inny potwierdzający, że to, co się stało, nie było akceptowalne, nie było normalne.
"Boże, Em, jesteś o wiele lepsza bez niego. Naprawdę. Znajdziemy ci kogoś, kto naprawdę na ciebie zasługuje." Usiadła obok mnie, ściskając moją rękę.
Westchnęłam, wpatrując się w herbatę imbirową, którą przyniósł Daniel. Jej pikantny aromat unosił się, będąc jednocześnie obcym i pocieszającym.
"Nie zerwaliśmy jeszcze oficjalnie," przyznałam cicho.
Olivia zamarła w pół ruchu. "Przepraszam, co?"
"Technicznie rzecz biorąc, wciąż jesteśmy razem. Nie rozmawiałam z nim... oficjalnie."
"Nie możesz być poważna." Patrzyła na mnie, jakbym zasugerowała skok z wieży Prudential dla zabawy. "Emma, widziałaś, jak całował inną kobietę! Dosłownie słyszałaś, jak obgaduje cię przed swoimi przyjaciółmi! Jakiego dowodu jeszcze potrzebujesz?"
Powoli pokręciłam głową. "Nie, nie mówię, że z nim zostaję. Oczywiście, że nie."
Sama myśl sprawiła, że ścisnęło mi się w żołądku.
"To po prostu... skomplikowane. Muszę najpierw wszystko sobie poukładać."
"Co w tym skomplikowanego? Napisz mu 'koniec' i zablokuj jego numer. Proste."
Gdyby to było takie łatwe. Oczekiwania mojej matki, długa historia między naszymi rodzinami, społeczne konsekwencje... nic z tego nie było proste.
"Potrzebuję trochę czasu," powiedziałam w końcu.
Olivia wyglądała, jakby chciała dalej dyskutować, kiedy jej telefon zawibrował. Spojrzała na ekran, a jej wyraz twarzy złagodniał.
"To Matt," powiedziała, odnosząc się do swojego chłopaka od trzech lat. "Mieliśmy iść na brunch... Całkowicie zapomniałam."
"Idź," zachęciłam, wdzięczna za przerwę. "Będę w porządku."
Wahała się. "Jesteś pewna? Mogę odwołać—"
"Absolutnie nie. Muszę się wykąpać i odpocząć. Poza tym, mam jeszcze pracę do skończenia."
Po wyciągnięciu obietnicy, że zadzwonię, jeśli będę czegoś potrzebować, Olivia zebrała swoje rzeczy i wyszła, zostawiając mnie samą z myślami i do połowy pustym kubkiem herbaty imbirowej.
Zmusiłam się do wstania, poruszając się ostrożnie, aby nie pogorszyć bólu głowy.
Gorący prysznic pomógł mi oczyścić umysł, para zmywała resztki zapachu alkoholu i Crimson Lounge.
Po ubraniu się, zebrałam ubrania z poprzedniej nocy — w tym drogą kurtkę Daniela.
Musiałam ją oddać do pralni chemicznej przed zwrotem.
Odsuwając na bok to upokarzające wspomnienie, posortowałam pranie i wstawiłam pierwszy wsad w pralni w piwnicy akademika.
Następnie wróciłam do naszego pokoju i otworzyłam laptopa, gapiąc się na niedokończoną pracę, którą miałam oddać za trzy dni.
Dwa dni stracone przez zdradę Nicholasa i jej konsekwencje. Mój harmonogram akademicki, zwykle zarządzany z precyzyjną dokładnością, był teraz niebezpiecznie poza kontrolą.
Powiadomienie pingnęło w rogu ekranu, ikona poczty uniwersyteckiej pojawiła się z nazwiskiem Profesor Laurent obok.
Żołądek mi się ścisnął. Czy jakoś wyczuła, że moja praca jest opóźniona? Czy sprawdzała moje postępy?
Z wahaniem kliknęłam, aby otworzyć wiadomość, przygotowana na akademicki nacisk.
Emma,
Wspominałam o tym krótko na zajęciach w zeszłym tygodniu, ale chciałam osobiście się skontaktować. Szpital Massachusetts General organizuje delegację młodych lekarzy na forum wymiany medycznej we Francji pod koniec roku. Szukają studenta dziennikarstwa z umiejętnościami języka francuskiego, który dokumentowałby podróż i pomagał w komunikacji.
Biorąc pod uwagę Twój francuski jako przedmiot dodatkowy i wyniki akademickie w naszym programie, uważam, że byłabyś doskonałą kandydatką. Wynagrodzenie jest skromne, ale obejmuje koszty podróży i cenne doświadczenie zawodowe. Kilku studentów wyraziło zainteresowanie, ale chciałam upewnić się, że jesteś świadoma tej okazji przed przystąpieniem do rekomendacji.
Proszę daj mi znać, czy chciałabyś, abym zgłosiła Twoje nazwisko.
Z poważaniem,
Profesor Laurent
Gapiłam się na ekran, czytając e-mail dwa razy, żeby upewnić się, że dobrze zrozumiałam.
Zbliżając się do ukończenia studiów, mój finansowy bufor praktycznie nie istniał.
Od rozpoczęcia studiów nie poprosiłam Victorii o ani grosz. Po jej ponownym zamążpójściu za Roberta, całkowicie pochłonęła ją nowa rodzina, jej uwaga była nieustannie podzielona między zadowalaniem mojego ojczyma a troszczeniem się o Leo.
Kiedy raz zasugerowałam, że potrzebuję pomocy w opłaceniu podręczników, Victoria wygłosiła dwudziestominutowy wykład o budżetowaniu i "nauce stania na własnych nogach."
To było dokładnie to, czego potrzebowałam. Płatna posada, która wykorzystywałaby moje umiejętności francuskiego, oferowała doświadczenie zawodowe i rozwiązała moje natychmiastowe problemy finansowe.
Bez pozwalania sobie na chwilę wahania, kliknęłam odpowiedź i zaczęłam pisać:
Droga Profesor Laurent,
Dziękuję za rozważenie mnie do tej okazji. Jestem bardzo zainteresowana zgłoszeniem mojej kandydatury na stanowisko z delegacją Szpitala Massachusetts General do Francji.
Mój harmonogram jest elastyczny, aby dostosować się do dat podróży, a moje doświadczenie dziennikarskie, połączone z umiejętnościami języka francuskiego, czyni mnie dobrze pasującą do tej roli.
Załączam zaktualizowane CV oraz próbkę pisarską, która pokazuje moje doświadczenie w profesjonalnej dokumentacji. Proszę dać mi znać, czy potrzebuje Pani dodatkowych informacji do mojej aplikacji.
Jeszcze raz dziękuję za zwrócenie mojej uwagi na tę okazję.
Z wyrazami szacunku,
Emma Johnson
Szybko zaktualizowałam swoje CV, podkreślając kursy języka francuskiego i artykuły, które napisałam dla gazety uniwersyteckiej.
Wybrałam najlepszą próbkę pisarską — profil międzynarodowych studentów wymiany, który otrzymał ocenę A+ w zeszłym semestrze — i załączyłam oba pliki do e-maila.
